Czytanie: dlaczego warto?

7/15/2015 Angelika Dąbek 0 Comments

Na stronie internetowej „Polityki” przeczytałam tekst o tym, czego Polacy nie czytają. Nie czytamy znanych i poważanych na całym świecie, poruszających istotne tematy, nagradzanych za literaturę najwyższej klasy autorów. Dlatego ich książki rzadko się u nas pojawiają, a jeżeli już, to ostatecznie przepadają w koszach z napisem „wyprzedaż”? To, że nasi zachodni sąsiedzi jakoś bardziej przepadają za ambitną lekturą to jedno - druga kwestia to fakt, że Polacy generalnie niechętnie sięgają po jakiekolwiek książki. 

Słowem wstępnego wyjaśnienia – nie mogę powiedzieć, że zaniechaliśmy sztuki czytania tekstów dłuższych niż 2000 znaków i bardziej wartościowych niż pudelkowe plotki. Porównując moje regularne podróże do Krakowa, dzisiaj znacznie więcej osób zabiera do pociągu książki – wracając w sobotę z egzaminu w jednoprzedziałowym InterCity wszyscy naokoło siedzieli skupieni na lekturze. Niestety ten odsetek czytających to w dalszym ciągu zaledwie ułamek z całościowej liczby społeczeństwa. Nie czytają ludzie starsi, młodszych odstrasza reportaż w Dużym Formacie, a co dopiero książka licząca sobie trzysta stron... Nie odnoszę się tu, rzecz jasna, do wszystkich. Mam przyjemność znać ludzi w każdym wieku, którzy uwielbiają czytać, czerpią z tego wiele przyjemności i przydatnych w codziennym życiu umiejętności.

Wiele osób twierdzi, że nie ma czasu, lub otwarcie przyznaje, że nie lubi czytać. Nic bardziej błędnego. Zawsze można znaleźć chwilę czasu; nie każę od razu poświęcać wieczoru z przyjaciółmi czy cennej (i zdecydowanie zbyt krótkiej) przerwy w pracy, ale już w codziennej podróży autobusem czy tramwajem można ogarnąć te kilka stron.
A awersja do czytania? Nie ma czegoś takiego. Jak dla mnie ludzie deklarujący podobne rzeczy po prostu nie trafili jeszcze na ulubionego autora lub gatunek.

Czytam książki dość często, tyle, na ile pozwalają mi praca, studia, bieganie i cardio oraz seriale (i pisanie bloga, od czasu do czasu). To nie mój główny sposób na spędzanie wolnych chwil i relaks, chociaż znam osoby, które po prostu kochają książki i pochłaniają je w ilościach hurtowych.
Czytałam już w dzieciństwie i doskonale wiem, jak dużo można książkom zawdzięczać. W pierwszej kolejności – bogate słownictwo. W mojej obecnej sytuacji, kiedy pracuję jako copywriter, znajomość wielu słów pomaga mi w szybkim zastępowaniu powtórzeń, w miarę lekkiego posługiwania się branżowymi językami oraz brakiem problemów w zrozumieniu skomplikowanych słów czy definicji. Niby nic ważnego, w końcu w internecie znajduje się dzisiaj odpowiedź na każde pytanie, ale w praktyce to ogromna oszczędność czasu.
W związku z powyższym mogę wymienić kolejną umiejętność nabytą dzięki książkom. Bogate słownictwo czyni łatwiejszym nie tylko pisanie – również nawiązywanie i prowadzenie konwersacji oraz umiejętności autoprezentacji są łatwiejsze, wypowiedzi płynne i piękniejsze. Dzięki czytaniu zasady ortografii i gramatyki raczej nie stanowią dla mnie problemu.

Książki w dużej mierze odpowiadają za wyobraźnię. To żadna przesada, że wraz z kolejną przeczytaną stroną każdy buduje sobie własny przedstawiany przez autora świat. To doskonałe ćwiczenie pobudzające myślenie, które pozwala na postrzeganie świata w kreatywny, wyjątkowy sposób.
Istotną kwestią pozostaje aktualizacja wiedzy i podnoszenie kwalifikacji zawodowych. Poza prozą lubię czytać różnego rodzaju poradniki – pozwalają one w prosty i przyjemny sposób dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy i praktycznych przykładów, których nie mam szans poznać na uczelnianych zajęciach.
Realizacja swojej pasji jest dla mnie szczególnie ważnym elementem pełnowartościowego życia. Odpowiednia literatura może w tym pomóc: swojego czasu, kiedy tylko mogłam, pochłaniałam wszelkiego rodzaju biografie kultowych zespołów - wiedziałam wszystko o U2, Beatlesach czy The Doors :)

Książki to piękna rzecz. Nieważne – w postaci e-booka czy papierowej (chociaż zdecydowanie preferuję to drugie), potrafią przenieść w kompletnie fantastyczny świat lub okazać się cenną pomocą w nauce i codziennym życiu. Kształtują światopogląd na pewne sprawy i budują charakter o wiele lepiej niż krótkie internetowe teksty.
 Macie moje powody, dla których kocham książki, a jak jest z wami? Czytacie, bo...? Dawajcie w komentarzach :)







0 komentarze :

ARCHIWUM