Jak popełnić samobójstwo?

6/18/2015 Angelika Dąbek 0 Comments

Cześć, nie mam już siły, chcę się zabić. Tylko jak to zrobić? Chcę, żeby było szybko i bezboleśnie... bliscy nic nie podejrzewają, raczej nie rozmawiamy o uczuciach i problemach...

 Może rozpocznę średnio delikatne, ale twoje problemy mają setki, tysiące innych osób. Bez względu na to, czy chodzi o zawód miłosny, problemy finansowe, rodzinne czy w szkole, chociaż nikt cię nie rozumie i nie wspiera to NIE WARTO odbierać sobie życia.
Uczucia bezsensu i depresji towarzyszą każdemu w wielu chwilach. Pewnie towarzyszyły w przeszłości, są obecne w życiu codziennym i będą częścią naszej przyszłości... są dni kiedy się po prostu nie chce, hej, są całe tygodnie, kiedy nie chce się nawet wstać z łóżka, bo po co? Myślisz, że ja tak nie miałam? Pewnie, że miałam. Każdy miał, zapewniam cię.
Ale wiesz co? To siedzi głęboko w głowie. Poczucie beznadziei i tragizmu, które nawet najpiękniejszy dzień czyni okropnym, odtrąca pomocne dłonie, bagatelizuje troskę przyjaciół i rodziny. Zaczynasz szukać sposobu na odebranie sobie życia w sieci – w końcu internet to najlepsze źródło wiedzy. Dobrze, to co tam mamy... znajdujemy łatwiejsze lub trudniejsze sposoby, zaczytujemy się w klasycznych lub bardziej kreatywnych rozwiązaniach. Ich skutek jest jednak taki sam – więc po co ta lektura? Bo może podświadomie wcale tego nie chcesz?
Zawsze jest jakieś wyjście. Nie jesteś wyjątkowy. Twój przypadek nie jest beznadziejny. Po prostu intensywniej przeżywasz problemy, z którymi wiele innych osób wcześniej sobie poradziło, ale wiesz, to znaczy, że ty też możesz. Spróbuj dostrzec jaśniejszą stronę. Pomyśl o rodzinie, jeżeli jej nie masz, to o przyjaciołach, a jeśli ich także ci brak – o sobie samym. I o tym, czego już więcej nie zrobisz, przez jeden (nie muszę mówić, że głupi) krok: nie pojeździsz rowerem, nie wyruszysz w podróż, nie poznasz wielu fantastycznych ludzi, których mógłbyś poznać, już nigdy więcej nie skosztujesz ulubionego jedzenia. Nie będziesz już marudzić bo za zimno i że za gorąco... no nieważne. Nic nie zrobisz, bo nie będzie jak.
Dlatego zastanów się jeszcze. I może pomyśl lepiej nie nad tym, jak się zabić, tylko nad tym, jak sobie ze swoim życiem poradzić.

Tak, tytuł to tylko przykrywka, pod którą kryje się mój udział w akcji zapoczątkowanej przez wpis Janka ze StayFly.
Po co stworzyłam ten tekst? Bo obiema rękami podpisuje się pod sensem tworzenia takich treści w sieci. I może właśnie otwieram ci oczy na pewne sprawy.

Pomoc możesz uzyskać tu:

116 123 Bezpłatny Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dorosłych
116 111 Bezpłatny Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
22 425 98 48 Telefoniczna Pierwsza Pomoc Psychologiczna




0 komentarze :

ARCHIWUM