Moja pierwsza granola

5/05/2015 Angelika Dąbek 0 Comments
























Muesli i granola to dla mnie najlepsza opcja na śniadanie - sycąca i słodka, w dodatku maksymalnie szybka w przygotowaniu. Tłumaczyłam sobie także, że to samo zdrowie... no ale każdy wie, jak jest naprawdę. Etykiety opakowań są czasami trudne do ogarnięcia bez pomocy tłumacza. Mam teraz więcej czasu (a sesja się zbliża więc muszę go jakoś sobie zapełnić - byle się nie uczyć) więc postanowiłam zrobić własną granolę.

Długo szukałam odpowiedniego przepisu (patrz: najprostszego). Całkiem niedawno na jednym z fajniejszych blogów kulinarnych w Polsce Strawberries from Poland pojawił się wpis dotyczący właśnie pieczenia granoli. Przypadek? Nie sądzę. Tym bardziej, że porady typu "wrzuć do miski to, co akurat masz w szafkach" najbardziej do mnie przemawiają, a ten przepis na zdrowe płatki właśnie taki jest. 




Wystarczy zmieszać ze sobą płatki owsiane, cynamon, kardamon, miód, olej i sok jabłkowy. Do tego dodajemy szczyptę soli, a dalej? Pełna dowolność - ja wsypałam migdały (tak jak autorka) i orzechy, całość wymieszałam (do uzyskania masy) i według zalecenia wrzuciłam do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika na 15 minut. Po tym wymieszałam mieszankę na blasze i wrzuciłam na kolejne 15 minut w temp. 160 stopni do momentu, w którym masa stała się złotawa i chrupiąca. Po upieczeniu granoli i przestygnięciu dodałam mieszankę suszonych owoców. Autorka radzi dozowanie ilości miodu w zależności od tego, jak słodkie rzeczy lubimy i radzi porcję od 4 do 8 łyżek. Ja dodałam sześć i już taka ilość okazała się wystarczająca (a jestem bardzo "odporna" na słodycz), także radzę uważać. Pełen przepis na blogu Strawberries from Poland. Do granoli idealnie pasuje zimne mleko lub jogurt naturalny (ja wolę drugą wersję). Hah, nie sądziłam, że to takie proste...  Nie mogę doczekać się śniadania!


0 komentarze :

ARCHIWUM