De Loonse en Drunense Duinen

12/01/2014 Angelika Dąbek 0 Comments


Czasami człowiek jest naprawdę nieogarnięty. Od dwóch miesięcy codziennie biegam po pięknych ścieżkach, zachwycam się drzewami, paprociami i genialnymi widokami. Dopiero kilka dni temu dowiedziałam się, że praktycznie mieszkam na obrzeżach Parku Narodowego De Loonse en Drunense Duinen!

Jesień w pełni. Chociaż ta pora roku w Holandii przebiega wyjątkowo łagodnie, to i tak jest coraz chłodniej i pogoda przestaje sprzyjać spacerom. Dlatego kiedy trafia się względnie ciepły dzień wsiadam na bajka i włóczę się po lesie. Zdjęcia są efektem jednego z takich wypadów. Na szczęście teraz nie spotykam wielu ludzi, więc mogę robić je bez krępacji (w innym przypadku pewnie czaiłabym się gdzieś pod drzewem i pstrykała je ukradkiem).












































De Loonse en Drunens Duinen to przede wszystkim największe wydmy w Zachodniej Europie, przez co nazywa się je Brabancką Saharą. Na ponad 3,5 tys ha znajdują się lasy sosnowe, torfowiska, wrzosowiska i piaszczyste wydmy. Status Parku Narodowe otrzymały w 2002 roku i od tego czasu ten rejon Brabancji Północnej ściąga wielu turystów oraz mieszkańców okolicznych miasteczek. Zawsze podczas biegu spotykam wiele osób, które przyjeżdżają tu specjalnie ze swoimi psiakami na spacer, pozwalają na to liczne ścieżki (podobno są takie, po których pies może biegać wolno i takie, gdzie wymaga się prowadzenia go na smyczy). 
Dróżki w lesie mają także fani rowerowego szaleństwa - nie wiem, jak oni po nich jeżdżą, bo ilość skrętów, zakrętów i serpentyn jest przerażająca (wiem, bo oczywiście radośnie biegałam jedną z nich - dopóki ktoś mnie uprzejmie nie uświadomił).



















































0 komentarze :

ARCHIWUM